Marcin Piotrowski wraz z rodziną z Przemyśla są Patriotycznie Zakręceni

Marcin Piotrowski wraz z rodziną z Przemyśla są Patriotycznie Zakręceni. Najważniejsza rzeczą, którą wspólnie robią, i która integruje całą rodzinę Marcina Piotrowskiego, jak też społeczność lokalną jest Festiwal Kultury Pogranicza Folkowisko, któremu patronował portal Nasze Miasto.

Marcin Piotrowski wraz z rodziną z Przemyśla są Patriotycznie Zakręceni
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij

Marcin Piotrowski wraz z rodziną z Przemyśla są Patriotycznie Zakręceni (© Fot. archiwum Marcina Piotrowskiego)

Marcin Piotrowski wraz z rodziną z Przemyśla są Patriotycznie Zakręceni. Cerkiew w Gorajcu, którą się opiekują zdobyła tytuł Perły w Koronie 2011 w plebiscycie organizowanym przez portal Nasze Miasto.

Marcin Piotrowski oddaje głos bardowi Jackow Kleyffowi:

Tylko w taki sposób może powstawać patriotyzm małych ojczyzn i tylko taki patriotyzm ma dzisiaj sens. Patriotyzm wielki musi się dziś od nowa ulepić właśnie z odnowionych małych, bo stary wielki zgnił od nacjonalizmu. Festiwal "Folkowisko-Chutor Gorajec", to jednocześnie enzym i katalizator tych przemian naszej społecznej alchemii na zapomnianej Ścianie Wschodniej Polski, zaś głównymi laborantami są tu bracia Piotrowscy z Mamą i gronem licznych przyjaciół.



Czytaj więcej: Festiwal Kultury Pogranicza Folkowisko

Rodzina Marcina Piotrowskiego to ciekawi ludzie. Głowa rodziny Pana Marcina, Mirosław Piotrowski to historyk i regionalista. To właśnie Pan Mirosław zaszczepił miłość do małej ojczyzny i jej wieloetnicznego dziedzictwa całej swojej familii, która tak przepięknie dziś owocuje. Prowadzi także stronę internetową swojej miejscowości.

Zobacz: Chutor Gorajec miejscem spotkań i dialogu

Jolanta Piotrowska – nauczycielka języka polskiego, animatorka kultury, założycielka młodzieżowego teatrzyku Wagabunda.
∨ Czytaj dalej

Mateusz Piotrowski (absolwent politologii na UW, doktorant na UW i Uniwersytecie Nottingham) –wraz z narzeczoną Magdaleną Bartecką koordynuje akcję społeczną „Jestem ze wsi”. Maciej Piotrowski (absolwent ukrainoznawstwa UJ, student historii na UJ)– został wybrany pierwszym prezesem Stowarzyszenia Folkowisko i jest jego motorem napędowym.

Marcin Piotrowski i jego rodzina



Marina Sestasvili-Piotrowska (absolwentka kulturoznawstwa na Uniwersytecie Wrocławskim) – pochodzi z Estonii, zaangażowała się w pełni w życie swojej nowej małej ojczyzny, badając jej zwyczaje, prowadząc wywiady, ucząc się ginących umiejętności. Marcin Piotrowski studiowałem socjologię na UMCS w Lublinie. W czasie wolnym od organizacji Folkowiska angażuje się w działania Polonii w Irlandii gdzie obecnie mieszkam. Należę do Cuimhneamh an Chláir – the Clare Oral History and Folklore grupe, grupy badającej historie mówioną, przeprowadzam wywiady, rozmowy z Polakami mieszkającymi w Irlandii od czasów II Wojny Światowej.

- Folkowisko jest niszową imprezą, co roku gościmy na niej około 1000 osób, ale należy pamiętać, że i nasza wieś nie jest wielka – na co dzień mieszka tu około 50 osób i położona jest na uboczu - podkreśla Marcin Piotrowski. Folkowisko jest najważniejszym wydarzeniem tej cichej i przepięknej miejscowości. Sam festiwal to interdyscyplinarna impreza, łącząca muzykę folk, debaty, prelekcje, wyprawy, wycieczki, spotkania z ciekawymi ludźmi i warsztaty umiejętności ludowych.

Marcin Piotrowski i Folkowisko: jak się wszystko zaczęło



- Folkowisko organizujemy od 2008 roku. Trwa zawsze 3 dni, a przybywają na nią ludzie z całej Polski a nawet Europy. Co roku impreza odbywa się pod innym hasłem: 2011 Kultura ukraińska, 2012 Kultura żydowska, 2013 Kultura chłopska, przyszłoroczny festiwal poświęcony będzie kulturze babskiej - opowiada Marcin Piotrowski.

Zaczęło się od nieformalnych zjazdów miłośników kultury ludowej i wieloetnicznego dziedzictwa małej ojczyzny Marcina Piotrowskiego. Stopniowo przekształciły się w jeden z najważniejszych folkowych festiwali w Polsce. - Do tej pory gościliśmy na gorajeckiej scenie zespoły: R.U.T.A. Dagadana, Ludy Dobri, Kocirba, Koromysło, Hawok, S.I.E, Żmije, bardów Jacka Kleyffa i Kubę Blokesza, poetów: Jacka Podsiadło i Andrzeja Stasiuka, bajarzy i gawędziarzy: Jarka Mazura, Juryja Cymbała, Anielę Mrówkę, Aleksandra Solę, znawców kuchni regionalnej: Kamila Kotarskiego i Juryja Gerasymchuka - wylicza Marcin Piotrowski.

Podczas festiwalu organizatorzy starają się przypomnieć wielokulturową historię wsi, ukazać jej piękno i bogactwo lokalnej kultury. W celu sprawniejszego działania Marcin Piotrowski wraz z przyjaciółmi na początku roku 2013 skupili się w Stowarzyszeniu Animacji Kultury Pogranicza Folkowisko. Zaczęli działać coraz prężniej.

Marcin Piotrowski wraz z rodziną i przyjaciółmi wiele osiągnęli



Marcin Piotrowski wraz z rodziną i przyjaciółmi osięgnęli wiele sukcesów. Między innymi przeprowadzili kampanie społeczną „Jestem ze wsi”, w trakcie której starają się udowodnić Polakom, że wiejskie korzenie to żaden wstyd. - Chcemy pokazać dobre strony naszych wiejskich korzeni, nie zapominając o wadach takiego dziedzictwa. Akcja „Jestem ze wsi!” rozbija stereotypy, oducza lęku przed obciachem, a przy okazji zachęca do poznawania trudnych losów naszych przodków - opowiada Marcin Piotrowski.

Na facebookowym profilu Facebook.com/JestemZeWsi publikują memy, socjologiczne analizy i wywiady z ekspertami. Wśród sympatyków akcji są zarówno osoby wychowane we wsiach, jak i w małych i dużych miastach.

Czytaj także: Maria Rosołowska. Aktywnie działa na rzecz ochrony zieleni w Warszawie

- Organizowaliśmy również imprezy integracyjne dla mieszkańców naszej wsi: Wiejskie dożynki, Dzień Gorajca, Dzień otwarty cerkwi w Gorajcu - opowiada Marcin Piotrowski. - Jako pomysłodawca Festiwalu Folkowisko pełnię rolę jego dyrektora. Ponieważ impreza jest organizowana oddolnie, przez grupę pasjonatów, a tematyka festiwalu za każdym razem jest inna, co roku czeka na nas ogrom wyzwań - podkreśla Marcin Piotrowski.

Dzięki Folkowisku o Gorajcu usłyszała cała Polska, miejscowość zaczęła odżywać, do wsi przybywa coraz więcej turystów. Zahamowane zostało wyludnianie się wsi, pojawiły się pierwsze osoby chcące osiedlić się w Gorajcu. Festiwal stworzył lokalnej społeczności nowe możliwości zarobkowe: panie z KGW prowadzą stoisko z regionalnym jedzeniem, rękodzielnicy sprzedają swoje wyroby, okoliczni mieszkańcy przyjmują festiwalowych gości na kwatery.















Komentarze (3)

avatar
avatar
Chutor Gorajec (gość)

Czekamy na wasze głosy i wsparcie w plebiscycie: http://warszawa.naszemiasto.pl/plebiscyt/karta/1049,marcin-piotrowski-co-prawda-jest-z-przemysla-ale-sam-sie-do-nas-zglosil-wraz-z-cala-swoja-rodzina-zobaczcie-jak-wiele-dzialaja,28402,id,t,kid.html

avatar
Grzegorz (gość)

Sądzę, że małe wioski Polskie niedługo będą same w sobie atrakcją, o ile już nie są :)

avatar
Krzysiek z Wawy (gość)

Folkowisko to jest to! Byłem, widziałem i na pewno jeszczę wrócę do Gorajca. Gratuluję pomysłu i zapału

Wybierz kategorię